Budyń

  Opowiadania         #budyn  
Gosiaczek Gosiaczek
dodał: 03 grudzień 2007
wyświetleń: 8091
komentarzy: 0
"Muszę odreagować. Sorry za ogólny chaos, ale
mam to w dupie. Niech to chuj strzeli, jebany dr Oetker!
No co mnie kurwa podkusiło, żeby kupić budyń z tej zajebanej firmy?
Siedziałem sobie w domu, czytałem to i tamto, aż mnie nagle złapała
ochota na budyń. A z pięć lat już tego gówna nie jadłem. No i się wziąłem ubrałem,
pobiegłem do sklepu. Poproszę budyń. Proszę. Dziękuję. Szybki powrót do domu.
Na opakowaniu napisane, że gotować mleko, potem wsypać, bla,
bla, bla. Zrobiłem jak kazali. I co? I wyszło mi kakao! Rzadkie jak
sraczka.Tego się nie da jeść. Jak te pieprzone chamy mogą nazywać to coś
budyniem i jeszcze chwalić się nową recepturą?
Mam tego dość. Dość jebanej demokracji, kapitalizmu i całego tego ścierwa,
które weszło do nas po 89 roku!!!
Chce takich budyniów jak za komuny!
W brzydkich opakowaniach, ale gęstych z takimi wkurwiającymi grudkami!
I kisieli też chcę!
Niedawno na własne oczy widziałem jak moja znajoma PIŁA kisiel!
Jak kurwa można pić kisiel?
Czy nasze dzieci już nie będą pamiętały, że to należy wyjadać łyżeczką, do
której wszystko się lepi i na koniec trzeba oblizać?
Kto mi zabrał szklane litrowe butelki z koka kolą? Komu one przeszkadzały?
I mleko w butelkach i śmietana, które kwaśniały bo były prawdziwe!
A teraz po tygodniu stania na kaloryferze dalej jest świeże; co to kurwa za
mleko?
A dzieci myślą, że to mleczarnia mleko daje a krowa jest fioletowa. A te
butelki takie fajne kapsle miały, skoble do strzelania w dupę, się z nich robiło!...
A gumki się z szelek wyciągało........ Gdzie teraz takie szelki? Dlaczego
teraz nawet wafelki prince polo są w tych cudnych opakowaniach i zachowujących
świeżość przez pińcet lat?
Ja chce wafelków w sreberkach! I nie tylko prince polo ale i Mulatków!
Jaki dziad skurwił się zachodnią technologią, dzięki której teraz wszystkie
cukierki rozpływają się w ustach, a nie tak jak kiedyś, trzeba je gryźć
było, tak normalnie jak ludzie!?
No pytam się, no! Pierdolę mieć do wyboru setki rodzajów lodów
i nie móc decydować się, na jaki mam ochotę!
Kiedyś były tylko bambino w czekoladzie i wszyscy byli szczęśliwi, a jak
rzucili casatte to ustawiała się kolejka na pół kilometra.
Czy ktoś pamięta jak smakuje prawdziwa bułka?
Nie, kurwa, nie tak jak w waszych pierdolonych sklepach, napompowane
powietrzem kruche gówna.
Prawdziwe bułki są twardawe, wyraziste w smaku, a najlepiej z prawdziwym
masłem, które wyjęte z lodówki jest niemożliwe do rozsmarowania!
O margarynie za komuny można było tylko pomarzyć, a jak była, to taka
chujowa, chyba Palma się nazywała.
Wielkie pierdolone koncerny wyjebały na amen z rynku moją ukochaną
oranżadę, którą za młodu gasiłem pragnienie, a mordę przez pińć godzin
miałem czerwoną.
I jej młodszą siostrę - oranżadkę w proszku, której nikt nigdy nie
rozpuszczał w wodzie, bo służyła do wyjadania oblizanym palcem. Nawet
ukochane parówki mi zajebali, dziś już nie robi się takich dobrych jak
kiedyś...
W telewizji dwa kanały, na każdym nic do oglądania.
Teraz mamy sto kanałów i też nic nie ma.
Możemy wpierdalać pomarańcze, banany i mandarynki, a kiedyś jak
przyszedłeś z czymś takim do szkoły, to cię; szefem nazywali. Fast foodów
też nie było i każdy żywił się w drewnianych budach i żarliśmy z aluminiowych talerzy i
jakoś nikt sraczki nie dostał, a śmieci wokoło nie było bo nie było zasranych jednorazówek.
A jak chcieliśmy ameryki to żywiliśmy się zapiekankami z serem i pieczarkami
i hod-dogami nabijanymi na metalowe pale.
Buła, parówa, musztarda! Nic więcej do szczęścia nie potrzebowaliśmy.
Spierdalaj zasrana Ameryko. A taką kurwa miałem ochotę na budyń ...
«»